Kim jest dzisiaj fotograf ślubny? Czy to ktoś taki, kto otwiera zakład, bo był na bezrobociu i dostał na to dotację? Czy fotograf ślubny to artysta plastyk? Czy fotograf ślubny to prawdziwy mistrz fotografii? Taki mistrz, jakiego pamiętamy z lat dawnych, gdy z wielką lampą sodową, chodził po uroczystościach im weselach? Czy dzisiejsze zakłady fotograficzne to te same miejsca to kiedyś? Z czego się utrzymują. Przecież zdjęcie do dowodu osobistego robi się raz na dwadzieścia pięć lat. Paszporty nie są już nam potrzebne do wejściu do Unii Europejskiej. Pozostały, więc fotografowi ślubnemu tylko fotografia artystyczna. A czy jest na nią zapotrzebowanie w dobie filmów i kamer, w dobie aparatów fotograficznych w komórkach i ipodach. Fotograf ślubny często musiał zainwestować w swoją edukację na studiach wyższych. Często kończył akademię sztuk pięknych. Czy w dzisiejszych czasach da się wyżyć prowadząc mały zakład fotografii ślubnej? Istnieją pracownie fotograficzne gdzie oprócz fotografii ślubnej wykonuje się zdjęcia modelek, zdjęcia do katalogów, na potrzeby firm i instytucji, wydawnictw, gazet. Taki podmiot ma większe szanse przetrwać niż samotny mały fotograf ślubny w małym mieście. Cześć fotografów ślubnych oferuje usługi nagrywania filmów razem z fotografią ślubną. Oferują kompleksową obsługę audio wizualna imprez. Tylko wtedy fotograf ślubny jest w stanie przetrwać na rynku, gdy zaproponuje wszechstronną ofertę. Mamy nadzieję, że zawód fotografa ślubnego nie zniknie z listy zawodów.